Setki konsultantów i "ekspertów" przekonują nas w różnego rodzaju publikacjach do nowych rodzajów i metod zarządzania. Niektórzy dbają przede wszystkim o dobre sprzedanie oferowanych produktów, które często nie są niczym nowym, lecz opakowanymi w atrakcyjne nazwy starymi metodami sprzed kilkudziesięciu lat. Takie postępowanie powoduje, że coraz więcej osób mówi o zarządzaniu jako paranauce, która z rzetelną nauką nie ma wiele wspólnego.
W tym kontekście przytoczę definicję prof. Stanisława Sudoła czym jest zarządzanie:
Chciałbym podkreślić swój sąd, że o zarządzaniu może być mowa tylko wówczas, gdy spełnione są trzy następujące warunki:
- zarządzanie nie jest związane z działalnością osobniczą (np. z pisaniem dzieła przez uczonego lub z szyciem garnituru przez krawca), a z działalnością zespołową tzn. mniejszych lub większych zespołów ludzkich (nonsensem jest mówieniu o zarządzaniu własnym zdrowiem);
- zarządzanie jest procesem dokonującym się w organizacji (instytucji), która ma wyodrębniony organ kierowniczy;
- podmiot zarządzający - decydent (kierownik) ma wpływ na ten proces; nonsensem jest mówienie o zarządzaniu czymś, na co nie ma się wpływu, np. zarządzanie otoczeniem lub przyszłością, na które organizacja ma najczęściej bardzo ograniczony wpływ.
Podanie powyższych uwag wydaje mi się celowe, gdyż określenie „zarządzanie" weszło do języka potocznego i obecnie używane jest w bardzo różnych kontekstach znaczeniowych. Nastąpiło „ogromne rozszerzenie rozumienia zarządzania, które stało się wręcz totalne" i że obecnie „wszystko jest zarządzane".
Źródło: Sudoł S., Nauki o zarządzaniu - ich twierdzenia, paradygmaty i teorie, [w:] Systemowe aspekty zarządzania organizacjami, pod red. B. Nogalski, B. Wierzbicka, Prace i Materiały 4/1, Wydział Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2011



Комментарии
Отправить комментарий