W Kolumbii w dniu wyborów padł portal dostarczający informacji o miejscach do głosowania oraz (później) jego wynikach. Przyczyną było duże zainteresowanie usługami portalu. Na szczęście nie były to e-wybory przez internet, bo wówczas problem byłby dużo poważniejszy.
Jak zapewnić uruchomienie po awarii w przypadku e-wyborów? Jeśli przyczyną byłoby, tak jak w tym przypadku, przeciążenie serwerów, to szanse na zakończenie wyborów w przewidzianym terminie byłyby nikłe. Rekonfiguracja zajęłaby przecież wiele godzin. Możnaby na wszelki wypadek wydrukować karty wyborcze i w sytuacji awarii uruchomić lokale wyborcze. Tyle, że ponownie długi czas działania oraz dodatkowo duże koszty stawiają pod znakiem zapytania sens e-wyborów przez internet.
Pozostają więc e-wybory w lokalach wyborczych, gdzie zamiast kart wyborcy mieliby do dyspozycji np. ekrany dotykowe. Koszt takiego rozwiązania jest większy, ale pozwala na skuteczne i szybkie podjęcie działań w razie awarii. W tej sytuacji można zastosować wydzieloną sieć, więc ryzyko ataku na serwery byłoby mniejsze.



Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź